Niedziela jak u Mamy - Zapiekanka ziemniaczana z pieczarkami

niedziela, 15 listopada 2015
  No i nastała niedziela - z jednej strony fajnie, bo niedziela to dla mnie taki bardzo kreatywny kulinarnie dzień, kiedy nie muszę się też z niczym spieszyć i mogę totalnie bez żadnych wyrzutów sumienia poleniuchować i odpocząć. Jednak niedziela to też ostatni dzień weekendu ( dlaczego on tak szybko się kończy?) po niej następuje poniedziałek = wczesne wstawanie z łóżka. Jeśli chodzi o śpiochów to na liście top 10 mogłabym zajmować chyba zaszczytne miejsce w pierwszej trójce. Bardzo nie lubię wstawać wcześnie rano, za to w nocy mogłabym siedzieć i siedzieć do późnych godzin. Chociaż muszę powiedzieć, że ostatnio odkąd mam regularną pracę i wstaje codziennie o tej samej godzinie, coś zaczęło się zmieniać w moim śpiochowym trybie. Może dokonam przeistoczenia w tzw." skowronka" ?;)
  Zapiekanka ziemniaczana to bardzo miłe skojarzenie z domem rodzinnym. Co prawda moja mama robiła ją trochę inaczej bo składnikami były oczywiście ziemniaki, boczek, jajka, cebula i śmietana. Ja jednak bardzo dążę do tego aby jeść więcej warzyw i owoców, ponieważ mam często z tym problem i dlatego dbam o to aby chociaż na obiad było ich w potrawie więcej i aby nie zmuszać się do sięgania po owoce, robię często z nich smoothie - mam wtedy skoncentrowaną dawkę większej ilości owoców. Dzisiejsza zapiekanka jest więc niejako moją wariacją na temat przepisu mojej mamy- ziemniaki pozostały niezmiennie w przepisie, natomiast boczek zamieniałam na kurczaka i dodałam też trochę warzyw i pieczarek. Danie jest nieco czasochłonne ale proste, trzeba tylko mieć odrobinę cierpliwości do krojenia składników ;) Zapraszam na dzisiejszy niedzielny obiadek :
  




Czytaj dalej »

Mikrofalowe cuda z kubeczka

czwartek, 7 maja 2015
  Kochani, chwilkę mnie tutaj nie było, ale jak robić sobie urlop to od wszystkiego ;). Obskoczyłam kilka imprez, wycieczek rowerowych , odpoczęłam od pracy i złapałam trochę świeżego spojrzenia na różne codzienne sprawy. Wracam do was z głową pełną pomysłów i energią do działania. Dlatego dziś kilka moich ostatnich pomysłów- desery leniwców, które możemy wyczarować w zaledwie 5 minut. Chyba każdy z nas ma czasem dzień, w którym do kuchni nawet nie chce się nam wsadzać nosa, jednak szuflada słodyczowa świeci pustkami. Co wtedy zrobić? Słodyczowy potwór nie da za wygraną. Ja mam na niego sposób w postaci super szybkiego deseru ..... z mikrofali !. Dużo zdrowszy od tych torebkowych babeczek z kubeczka i innych tego typu, które mają dużo chemicznych wzmacniaczy smaku itp. W naszym kubeczku znajdą się tylko składniki, które znamy i nie są one napakowane chemią. Spróbujcie a nie pożałujecie- nie są to może torty  naszych marzeń, ale ciasta w sam raz na leniwy dzień, w którym nie mamy ochoty na długie babranie się w kuchni.

Brownie z truskawkami




Czytaj dalej »

Śniadaniowa środa #4

środa, 29 kwietnia 2015
 Ostatnio pogoda bardzo sprzyja wszelkiej aktywności fizycznej i niestety mojemu apetytowi także. Z tego względu dziś przepisy na troszeczkę bardziej kaloryczne dania, ale mimo wszystko pełnowartościowe. Tym postem kończę cykl śniadaniowej środy i szykuję się na nowy, jednak  wcześniej chciałabym usłyszeć waszą opinię. Jakie przepisy chcialibyście znaleźć na blogu? Może np. cykl - słodka niedziela? ;) Podzielcie się swoją opinią, a ja jak narazie robię chwilową przerwę w przepisach na rzecz postów w trochę innej tematyce. Życzę wam aktywnego długiego weekendu i samych radosnych chwil! Nie zapomnijcie jednak zaglądnąć na bloga bo na pewno pojawi się coś nowego ;)

Placki z jabłkami




Czytaj dalej »

Śniadaniowa środa #3

środa, 22 kwietnia 2015

   Mam dziś dla was kolejną porcję pomysłów na pyszne i w miarę szybkie śniadanko - tym razem możecie z pewnością zabrać je ze sobą do pracy, bo akurat te dania nadają się do bezproblemowego transportu. Postanowiłam trochę poszaleć z zieleninką, w końcu wiosnę mamy już w pełni i nachodzi mnie ostatnio na dużo lżejsze posiłki i z większą ilością warzyw i owoców. Dzisiejsze dania są naprawdę łatwe i szybkie, więc zachęcam was do przygotowania ich nawet zaraz przed pracą. Ja zawsze mam problem ze zdążeniem na czas, dlatego w dniu pracującym moje śniadanie to najczęsciej musli zalane mlekiem i jedzone w biegu - tym razem przy dostępności tortilli albo nawet zrobionej wieczorem - może czasem zastąpię nią płatki .



Czytaj dalej »

Śniadaniowa środa #2

środa, 15 kwietnia 2015
  Dzisiaj kolejna odsłona cyklicznej śniadaniowej środy. Dwa przepisy na zdrowe i pyszne śniadania. Starałam się jak najbardziej zmniejszyć ich kaloryczność bez utraty smaku i słodkości ;). Zachęcam was do spróbowania przepisów zarówno z tego postu, jak i z poprzedniego. Dziś bardziej na słodko, bo cały tydzień chodził za mną jakiś słodyczowy potwór i nie dał o sobie zapomnieć nawet przy śniadaniu:



Czytaj dalej »

Odchudzone Muffinki bananowo-kakaowe

środa, 25 marca 2015
 Zawsze kiedy jestem chora mam dużo większą, niż zwykle ochotę na słodycze i rzeczy bardziej kaloryczne. Przeziębienie trzymało mnie ostatnio aż 9 dni, dlatego czekoladowa pokusa trwała naprawdę bardzo długo. W związku z tym, że od dłuższego czasu staram się walczyć wszystkimi sposobami o figurę na lato postanowiłam zastąpić czekoladki zdrowszymi i dość niskokalorycznymi jak na ciastka muffinkami w wersji light. Są sycące, dość słodkie i mocno kakaowe. Będą świetną przekąską np na drugie śniadanie lub podwieczorek. Robi się je ekspresowo dlatego można sobie pozwolić nawet na zrobienie ich rano przed pracą. Wszystkim muffinkowym fanom gorąco polecam wypróbowanie ;)

ODCHUDZONE MUFFINKI BANANOWO-KAKAOWE





Czytaj dalej »

Moje ulubione Spaghetti Bolognese

czwartek, 5 marca 2015
 Kocham makarony. Mogłabym jeść je codziennie z różnymi sosami. Nigdy mi się nie znudzą ale patrząc na ich kaloryczność nie pozwalam sobie na nie za często. Dziś przenoszę  się myślami  do włoskiego miasteczka w uliczkę pełną starych, pięknych kamienic do małej restauracji podającej moje ulubione spaghetti bolognese- doprawione dokładnie tak jak sobie wymarzyłam i podane przy metalowym stoliku w stylu vintage  w ogródku pełnym drzewek pomarańczowych. Taki obraz mam właśnie przed oczami gotując i jedząc ten makaron. Może nie jest on w pełni włoski ale mi ten przepis kojarzy się własnie z domowym makaronem Włoszki,  z pomidorami, bazylią -wzbogacony o niecodzienne w prawdziwym bolognese pieczarki i paprykę. Zapraszam do mojej pomidorowej krainy drzewek pomarańczowych ;) :

SPAGHETTI BOLOGNESE 



Czytaj dalej »

Moje kosmetyczne hity ostatnich miesięcy

wtorek, 3 marca 2015
 Każda z nas ma swoje własne top kosmetyki, które uwielbia i stosuje już  kolejne opakowanie. Dzisiaj zamierzam przedstawić moje królujące top 10 . Większość z tych produktów stosuje od dawna i na dzien dzisiejszy żaden z tych kosmetyków nie znajduje swojego godnego następcy. Owszem czasem mnie nachodzi aby jednak wypróbować coś innego bo jak każda kobieta czasem potrzebuje zmiany ;) Próby te najczęściej kończą się fiaskiem i kosmetyk ląduje na dnie szuflady lub co gorsza w koszu... Ale o bublach może kiedy indziej , dziś skupmy się na moich łazienkowych cudeńkach, które nigdy nie zawodzą.

1.Szampon pszeniczno- owsiany firmy Sylveco




  Mój wynalazek ostatnich miesięcy i niezastąpiony szampon w walce z moją alergią skórną. Niestety od kiedy pamiętam dręczy mnie atopowej zapalenie skóry i różne alergie na wiele składników kosmetycznych. Kilka miesięcy temu kiedy jeszcze nie znałam tego szamponu przeżyłam dramat, ponieważ moja alergia skóry głowy postępowała z dnia na dzień coraz bardziej i w pewnym momencie każdy możliwy szampon uczulał mnie swędząco i boleśnie. Wtedy z pomocą przyszła mi moja przyjaciółka, która pracuje w firmie Sylveco i na nasze spotkanie przyniosła mi ten szampon na próbę . Jestem jej do dziś bardzo wdzięczna, ponieważ to jedyny szampon,  który kompletnie mnie nie uczula a włosy są po nim mięciutkie i lekkie. Kilka tygodni temu była sytuacja, że szampon mi się skończył i przez dwa dni musiałam włosy umyć innym- znów przekonałam się, że Sylveco jest w mojej łazience niezastąpiony. Nie zawiera żadnych silikonów, parabenów, sztucznych barwników i innych złych składników, które nie raz stosują wielkie koncerny kosmetyczne. Tu z miejsca firmę mogę bardzo pochwalić, ponieważ posiadam jeszcze trzy kremy Sylveco- żaden z nich mnie nie uczula i wszystkie bardzo mi odpowiadają.





Czytaj dalej »




SZABLON BY: Panna Vejjs.